XXVI Dni Chorągwi Mazowieckiej ZHP

Udostępnij ten wpis

Wrzesień był w tym roku dla harcerzy z naszego regionu bogaty w wydarzenia .Najpierw – w dniach 15-16-17 września odbyły się w Lipsku XXVI  Dni Chorągwi Mazowieckiej ZHP, a dwa tygodnie później w Solcu obchody setnej rocznicy powstania pierwszych drużyn harcerskich na Powiślu.

Dni Chorągwi Mazowieckiej to impreza, która była zaplanowana na trzy dni i wzięło w niej udział kilkuset harcerzy z całego terenu chorągwi. Głównym organizatorem była Komenda Hufca ZHP w Lipsku im. Bohaterów Chotczy, a Komendantem Dni druhna hm. Katarzyna Furmanek. Harcerze podzieleni na grupy wiekowe kwaterowali w budynkach lipskiej szkoły średniej i podstawowej. Wędrownicy rozbili obóz na boisku sportowym.

Każdy dzień był zaplanowany tak, aby uatrakcyjnić harcerzom pobyt w Lipsku. Piątek to poza zakwaterowaniem przesłuchania festiwalowe, których laureatów można było posłuchać w sobotę po południu. Sobota zarezerwowana była na grę terenową i pokazy ratownicze, a po południu koncert zespołu „Wszyscy Byliśmy Harcerzami”. Dzień ten zakończył się wspólnym ogniskiem obrzędowym. A w niedzielę trzeba było się spakować i po apelu końcowym pożegnać nowo poznanych przyjaciół.

Na tej jakże udanej imprezie nie mogło zabraknąć harcerzy z 18 Drużyny Starszoharcerskiej  „Wataha” działającej w  naszej szkole. Jako wędrownicy mogli przekonać się o urokach biwakowania w temperaturze około 4 stopni Celsjusza J, a w sobotę pokonać najdłuższą trasę gry terenowej. To właśnie ta trasa została przez męską część drużyny uznana za najbardziej atrakcyjną – pomimo, że przez cały czas padał deszcz, a obsługa gry na jednym punkcie znajdowała się nie tam, gdzie powinna J Żeńska część drużyny głosowała za ogniskiem obrzędowym z udziałem wszystkich uczestników (tak, 600- 700 harcerzy przy wspólnym ognisku J). A drużynowy? Drużynowego najbardziej ucieszył fakt, że drużyna (choć w bardzo okrojonym składzie) wzięła udział w XXVI Dniach Chorągwi Mazowieckiej ZHP i wróciła do Solca w dobrej kondycji, zadowolona, chociaż – co oczywiste – nieco zmęczona.

hm Andrzej Kańkowski,

drużynowy 18 DSH „Wataha”, opiekun HKT

Bez kategorii

Z lekkim opóźnieniem czyli Auschwitz 2024

Od 17 maja (czyli dnia, kiedy odwiedziliśmy Auschwitz- Birkenau) do dnia dzisiejszego minęło już trochę czasu, a ja ciągle odkładałem napisanie tego krótkiego tekstu. Dlaczego?

Skip to content